Jako człowiek z natury dziwny i ekscentryczny, często wpadam w konflikty z ludźmi z niekiedy naprawdę błahych powodów.
No dobrze, nie będę prawić wywodów na temat mojego, jakże cudownego, podejścia do świata.
Chciałam przeprosić administratorkę TEGO bloga. Po dłuższym namyśle, paru niezbyt cieszących nerwy rozmowach i wyrzucenie z siebie wszystkiego (a było tego dużo, bo się w trzech postach dopiero zmieściło) dochodzę do wniosku, że nasze zachowanie... nasze nastawienie do tejże autorki było chamskie. Właściwie to myślę, że zachowałyśmy się po prostu jak rozradowane możliwością podokuczania innym dzieciaki - którymi, zapewniam, już nie jesteśmy. Szczerze mówiąc nie wiem, co nas skłoniło do takiego aroganckiego zachowania. Jak zwykle. W każdym bądź razie - opanowałyśmy się nieco (no dobra, Wiktorii podejście nie jest mi jeszcze znane, ale podejrzewam, że i ona chciałaby już ten męczący i irytujący spór zakończyć) i postaramy się więcej nie powtórzyć błędu, jakim było takie - że tak to ujmę - plugawienie godności autorki.
Z pozdrowieniami ~ Ada
A administrator? :)
OdpowiedzUsuńW imieniu swoim i Eweliny przyjmuję te, swego rodzaju, przeprosiny. Mam nadzieje że zechcecie wspomagać naszą pisarską działalność swoją obecnością, czy to pisząc do nas o błędach w tekstach czy też jakiś nieścisłościach. Życzę powodzenia w postanowieniu. Errare humanum est.
subadministrator tamtego bloga:
Sebastian
Dzięki Sebastian ,że przyjąłeś za mnie też swoje przeprosiny ,ale chciałam tak jakby osobiście je przyjąć.Myślę ,że każdy czasem przesadzi lecz każdy błąd idzie przecież naprawić.Dziękuję za wyrozumiałość.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ewelina